Jeden wielki burdel, czyli pozdrowienia z piwnicy

Teraz kiedy to piszę, powinnam już kłaść się spać. Obiecałam sobie, że będę więcej sypiać, żeby mniej przypominać zombie, kiedy o piątej rano dostaję telefonem w skroń z nakazem „Mamo, włącz strażaka Sama”.  Obiecałam sobie wiele rzeczy… i co ciekawe, coraz częściej mogę poklepać siebie po ramieniu i powiedzieć: dobra robota, mała! Idziemy dalej! To …

Jak odnaleźć siebie? (Wcale nie) krótki poradnik dla zagubionych

Zgubiłam się, podobnie jak Wy. Gdzieś po drodze, wraz z upływającym wiekiem, okazało się, że upuściłam sens życia i zawieruszyłam siebie. Nie wiedziałam kim jestem, czego chcę, jak, po co i dlaczego. Wegetowałam i spełniałam oczekiwania innych. Ot, takie życie. Czyli żadne. Oczywiście wiedziałam, że coś nie gra. Nie wiedziałam tylko co. Ale już wiem …

Toksyczny związek – teoria czekoladowego budyniu

Dostajesz do ręki budyń czekoladowy z bitą śmietaną, posypany czekoladowymi groszkami i cukrową posypką. Smaczny, prawda? Pewnie świecą Ci się oczy ze szczęścia. Następnym razem dostajesz wersję bez cukrowej posypki, ale to w sumie dobrze – deser był za słodki. Poza tym, podoba Ci się kubek, w którym On Ci go wręcza. Totalnie Was określa! …

Bal Kopciuszka

 – Nie wkurza Cię dorosłość? – pytam w jednej z tych długich rozmów z osobą, która wkrada się do życia nie przez przypadek. Osoba, nie rozmowa. –Nie. Trzeba przywyknąć… poczuć to.  Pogodzić sie. Wtedy jest zajebista. – Ja jeszcze nie czuję sie dorosła. Czuję się trochę jak nie z tej bajki co trzeba. – Okres …

Zgiń poniedziałku #post15minut

Jestem fanką poniedziałków i należę do osób, które z przerażeniem odkrywają, że jest piątek po południu. Ogarnia mnie wtedy niemały szok, bo uświadamiam sobie, że przede mną weekend: czas, kiedy wszystko się wykoleja, kiedy całotygodniowa rutyna idzie w cholerę i kiedy w niedzielę przydzielam sobie status najbardziej nieogarniętej matki pracującej i odliczam czas do wieczornego …

Mój drogi przyszły mężu

Mój przyszły mężu Wiem, że gdzieś tam jesteś i na mnie czekasz. Pewnie doskonale wiesz, że to ja będę Twoją żoną, ale trzymasz się w bezpiecznej odległości i obserwujesz jak strzepuję z kolan piach i poprawiam sukienkę. Bardzo Cię bawi to moje odradzanie się na nowo i  z przyjemnością patrzysz na to wszystko, jak na …

Postanowiłam zacząć od nowa

Dostaję od Was całą masę wiadomości z historiami Waszego życia i pytaniem: jak do cholery zacząć od nowa? Jak upaść i powstać z taką lekkością? Zawsze się wtedy śmieję pod nosem, bo moje powstawanie przypominało raczej postrzelonego hipopotama niż delikatną baletnicę. Postrzelony, nie postrzelony – nieważne. Udało się, stoję na nogach. Wiecie od czego się …

Dziecko to REWOLUCJA (jak wszystko inne na tym świecie)

Rozmawiałam jakiś czas temu ze znajomą o dzieciach. Temat dzieci jest generalnie porywający, choć niektórych może nudzić i doprowadzać do szału, ale najlepsza jest ta część słuchaczy, która ZASTANAWIA się, czy owe dziecko chciałaby mieć. I właśnie ta znajoma dumnie przekroczyła próg pokoju, w którym gnieżdżą się młodzi dorośli o w miarę stabilnych parametrach życiowych …

Historia Łatwej Dziewczyny

Czyli jak trzymać pion, kiedy jesteś emocjonalnie łatwa? Poznajcie Łatwą Dziewczynę. Łatwa Dziewczyna faktycznie jest łatwa – jest naiwna, daje na wstępie 100% zaufania, ekspresowo lokuje swoje uczucia i hoduje w brzuchu motylki, tak na wszelki wypadek. Łatwe Dziewczyny mają przerąbane, bo zakochują się we wszystkich i we wszystkim co okaże im choć odrobinę zainteresowania. …